Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Świąteczne pierniki



Niby jeszcze listopad, ale wszyscy dobrze wiemy, że za nim się obejrzymy będą święta.
Uwielbiam wszystko co można świętować, a jeśli jeszcze szampanem…
ale nie o tym chciałam dziś pisać.

Uwielbiam Boże Narodzenie, wiem nie jestem oryginalna, wcale mi to nie przeszkadza.

pierniczki na choinkę


Do świąt jeszcze chwila, jeszcze nie ma iluminacji na Trakcie Królewski,
ale jest coś na zrobienie czego jest ostatni dzwonek.

Mam na myśli świąteczne pierniki, które potrzebują czasu, żeby dojrzeć.
Pierwsze pierniczki upiekłam tuż przed świętami i stwierdzam,
że w karnawale też smakowały fantastycznie :D

Oczywiście jak na wszystko także na pierniki jest wiele przepisów.
Wykorzystuję przepis, który poznałam dzięki mojej bratowej i jej mamie,
chyba najbardziej popularny, przepis na pierniczki pana Pazio.

Są boskie!






     Składniki:

           ·       ½ kg cukru
           ·       ½ litr miodu (ok. 700 gram)
           ·       1 ½ kostki masła
           ·      Paczka cynamonu
           ·       Starta główka gałki muszkatołowej
           ·       Łyżeczka mielonych goździków
           ·       Łyżeczka imbiru
           ·       Kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego
           ·      1 ½ kg mąki
           ·       2 żółtka
           ·       6 łyżek wody
           ·      4 łyżeczki sody

Na robienie pierników najlepiej przeznaczyć  ok. trzech dni.
Pierwszego i drugiego idzie dość szybko, ale na pieczenie warto przeznaczyć cały dzień.

Pierwszego dnia przygotowuję bazę do pierniczków.
Uwielbiam tę część, choć zawsze kończę z poparzonymi palcami i językiem.
Nie wiem czemu, ale zawsze włożę palec w karmel albo łyżkę,
którą właśnie skończyłam ten karmel mieszać włożę do ust.
Przecież wiadomo, że jest gorąco, ale to silniejsze ode mnie  ;D

Do garnka postawionego na ogniu wsypuję cukier i powoli  rozpuszczam.
Trzeba uzbroić się w cierpliwość i nie panikować gdy zacznie się zbrylać,
można mu pomóc rozcierając grudki łyżką.
Do rozpuszczonego karmelu dodaję miód, mieszam do ujednolicenia masy i dodaję masło.
Kiedy się rozpuści wrzucam wszystkie przyprawy.
Zdejmuję masę z ognia. I mieszam jeszcze przez chwilę, żeby cukier się nie zbrylił.

Drugiego dnia przygotowaną dzień wcześniej masę przekładam do makutry.
Ucieram, aż masa będzie gładka, bez grudek.
Ewentualne grudki, których nie uda nam się rozetrzeć można zjeść.

Utartą masę łączę z mąką, żółtkami, wodą i sodą, pomagając sobie pałką.
Gdy otrzymam nierówne ciasto przekładam je na stolnicę i ugniatam, aż będzie gładkie i twarde.

Trzeci dzień poświęcamy na pieczenie. Pierniki pieką się ok. 15 minut.
Dużo czasu natomiast zajmuje rozwałkowywanie ciast wycinanie kształtów.
Wycinając pierniki można w część z nich powtykać wykałaczki.
Po upieczeniu będziemy mieli w pierniku dziurkę, która ułatwi nam zawieszenie go na choince,
choć ja nigdy tego nie robię, wolę je zjadać.


Teraz już tylko przekładam wystudzone pierniki do pudełek
czy puszek i zostawiam na jakieś 3 tygodnie, żeby zmiękły.

Można im w tym pomóc wkładając do puszki skórkę pomarańczy.
Dodatkowo dzięki skórce pierniki nabiorą fantastycznego pomarańczowego aromatu.


pierniki świąteczne


Moje świąteczne pierniczki są już gotowe, a Wasze?




Przepis dodaję do akcji:

5 komentarzy:

  1. Ja się zastanawiam czy moje dotrwają do Świąt:) Dzięki kochana za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do pierniczków to mam jeszcze kilka dni;), Twoje wyglądają tak apetycznie :), a ten misio dyniowy (ten w poprzednim wpisie) baaaardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Życzę miłego pieczenia :D

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Miło mi będzie jeśli odwiedzicie mnie ponownie :D