Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Omlet z serem pleśniowym i chilli


Bo śniadanie to najważniejszy posiłek!

Tak, tak, najważniejszy posiłek w ciągu dnia, bo to śniadanie daje nam energię na cały dzień.
Mogę nie zjeść obiadu, przeżyję to jakoś choć radzę się do mnie nie zbliżać, ale śniadanie to obowiązek. Jakże miły obowiązek.

Uwielbiam śniadania! Fantastycznie, że możne zjeść nawet dwa w ciągu jednego dnia. Podwójne szczęście!! Czy któryś inny posiłek można zjeść dwa razy?

Uwielbiam poranki kiedy mogę wstać rano i bez pośpiechu oddać się swojemu porannemu rytuałowi, na który składa się wiele elementów, ale wszystkie prowadza do najważniejszego - śniadania!


ser pleśniowy chilli



Omlet z serem pleśniowym i chilli


Składniki:

  • 3 jajka / nie trójki
  • Pestki dyni
  • świeża kolendra
  • ser pleśniowy
  • kawałek świeżego chili
  • sól
  • imbir





Na rozgrzaną patelnię wrzuciłam pestki dyni i poczekałam, aż lekko spuchną, dodałam odrobinę masła i świeżego imbiru.
Wylałam na to rozbełtane, przyprawione solą, jajka, a gdy już odrobinę się ścięły wsypałam starty ser pleśniowy. Na chwilę przykryłam pokrywką.

Gdy ser się rozpuścił, przełożyłam na talerz składając na pół (zwykle mi się rozpada :D), a wszystko posypałam świeżą kolendrą i chili.


Do tego pyszny chleb razowy i kawa zbożowa i dzień MUSI być WSPANIAŁY!!!




A Wy jakich dodatków używacie? Może na słodko?








7 komentarzy:

  1. Dla mnie omlet to danie na wyczyszczenie lodówki :) Ponieważ jestem jaroszką, to warzywka jakie tylko pod ręką, serek obowiązkowo, ziółka, ostatnio moja nowa miłość - czosnek niedźwiedzi i nigdy, przenigdy kolendra :)) Twój przepis na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czosnek niedźwiedzi wypróbuję na pewno. Dodaję kolendrę, bo przeżywam wielką fascynację nią, ale jeszcze rok temu mi nie smakowała. Z powodzenie można dodać np. natki pietruszki, często jej właśnie używam.

      Usuń
  2. Ależ trafiłaś - u mnie dziś będzie omlet na śniadanie! Ale nie wiem czy ktokolwiek uznałby mój omlet za jadalny bo jem go z miodem. I kawa zbożowa, ale niestety nie Anatol:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak robisz ten omlet na słodko? Moja babcia robi taki fajny puszysty z pianą z białek i wtedy jest fantastyczny z dżemem lub miodem.

      Usuń
    2. Właśnie taki. Mój ukochany twierdzi, że to profanacja i naleśnik, a nie omlet. Ale ja uwielbiam.

      Usuń
    3. Taki z pianą to suflet, a suflet to odmiana omletu ;) szczerze mówiąc to dopóki nie zaczęłam pracy to to był jedyny omlet jaki znałam, a klasyczny omlet mógłbyć tylko słabą jajówą ;) a tu takie zdziwienie :D

      Usuń
  3. kiedyś miałam "fazę" na omlety teraz jajecznica rządzi :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Miło mi będzie jeśli odwiedzicie mnie ponownie :D