Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Lawendowy zapach świąt


Święta to dla mnie feeria zapachów.

Podstawowy to oczywiście świerk przeniesiony prosto z lasu.
Do tego zapach gotowanej do pierogów kapusty z grzybami
czy samych grzybów na zupę grzybową.
Pomarańcze i goździki czy zapach pieczonych pierniczków.



Do tego dochodzą,  obecnie bliżej nie do określenia,  zapachy z dzieciństwa, które czasem czuję i kojarzą się ze świętami,  ale nic więcej nie pamiętam.



Jednak jest jeden bardzo dziwny zapach, który jest dla mnie zapachem świąt.



Kiedyś, w środku lata,  nagle poczułam to podniecenie, które zawsze towarzyszy mi podczas przygotowań świątecznych.

W środku lata?



Okazało się,  że tego dnia podłoga w naszej restauracji została umyta płynem, którego intensywnie używaliśmy w okresie przedświątecznej gorączki. 

Lawendowy płyn do podłóg!

Lawendowy zapach świąt!




A może Wy macie jakieś dziwne skojarzenia zapachowe.

1 komentarz:

  1. Mi lawenda kojarzy się z Wielkanocą bardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Miło mi będzie jeśli odwiedzicie mnie ponownie :D