Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Moja ulubiona tradycja świąteczna


Dopiero co był wrzesień i brałam się do pisania
po pracowitych wakacjach na Mazurach.
Dzisiaj już 9 grudnia, a za chwilę święta.

Jak co roku czas tak szybko ucieka, że nie nadążam ze wszystkim.
Np. nie zabrałam się jeszcze za pierniki choć już dawno powinny być upieczone i mięknąć.
Zrobię je i tak, w karnawale smakują równie cudownie :)




Wprowadzam się w świąteczny nastrój między innymi dzięki Uli i jej wyzwaniu.


Temat pierwszego dnia wyzwania to:

Moja ulubiona tradycja świąteczna

Macie ochotę wprowadzić się w przyjemny świąteczny nastrój?

Zapraszam!


Chyba nie będę oryginalna opisując tutaj choinkę,
ale nie o oryginalność w świętach chodzi ;)



W moim rodzinnym domu zaczyna się od przyniesienia choinki z lasu.
.

W Wigilijny poranek lub dzień przed, ja, tata i brat idziemy do lasu i wybieramy tą,  która najbardziej nam odpowiada.

Masa przy tym sporów, bo np. Mój brat zawsze wybiera tak wielką choinkę,
że w domu by się nie zamieściła.

Mój tata przez lata pracował w lasach państwowych dlatego wystarczyło mieć asygnatę i pójść do lasu, dzisiaj trzeba choinkę kupić u leśniczego.


Gdy już dotaszczymy drzewko do domu trzeba poczekać,
aż trochę obeschnie i oprawić.

Od dość dawna jest to wiadro wypełnione kamieniami. 
Następnie stabilizuje się wśród kamieni choinkę, 
a wiadro owija ozdobnym papierem lub zwykłą folią aluminiową.

Do wiadra wlewa się wodę, którą uzupełnia się przez cały okres stania choinki co znacznie ten okres wydłuża.



W międzyczasie ze strychu i kredensu wyciąga się ozdoby i lampki.

Fajnie jeśli wszystkie lampki działają :)


Pierwsze na choince zawisają lampki i jest to zadanie mojej mamy by równo je na choince rozmieścić. 

Na czubku choinki umieszczamy gwiazdę zrobioną przez mojego dziadka.
Gwiazda zrobiona jest z grubego, sztywnego papieru, folii aluminiowej i waty.
Na środku umieszczona jest mała bombeczka.

Naprawdę fajne zwieńczenie choinki.

Tuż pod nią musi znajdować się lampka, by ładnie ją oświetlać.



Następnie na choince wieszamy bombki i wszelkie ozdoby.
Uwielbiam te, które pamiętam jeszcze z dzieciństwa.

Dalej zawisają gwiazdki, które misternie plotę cały przedświąteczny okres.

(hmmm... Może to jest jednak moja ulubiona tradycja)

Na końcu zawieszamy łańcuchy, koniecznie srebrne.



Choinkę ubieramy głównie ja i mama, choć każdy może pomóc.

Od nie dawna pomaga nam dzielnie moja ukochana siostrzenica.


Gdy miała niespełna trzy lata ubrałyśmy choinkę w czasie jej  popołudniowej drzemki. Ile było pisków radości gdy ją zobaczyła :)


W tym roku, w mieszkaniu, w którym mieszkam, ubiorę choinkę wcześniej, by wprowadzić się w nastrój świąt.


Jeśli podobają się Wam gwiazdki to zapraszam po instrukcję jak zrobić gwiazdki choinkowe.


Napiszcie mi jakie są Wasze ulubione tradycje świąteczne!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Miło mi będzie jeśli odwiedzicie mnie ponownie :D