Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jajka faszerowane pieczarkami


Wielkanoc zbliża się bardzo szybko.

Pogoda może nie sprzyjająca, ale spod strug deszczu wybucha zieleń.
Zauważyliście to?

A i słonko czasem poświeci, na zachętę ;)

jajka faszerowane


Kilka dni temu przygotowałam pastę jajeczną z boczkiem,
którą można wykorzystać do faszerowania jajek wielkanocnych.


Dzisiaj przygotowałam jajka faszerowane pieczarkami.


Jajka takie przygotowuje zawsze moja bratowa, a  mi bardzo smakują.

Więc zabieram się do pracy ;)


Jajka faszerowane pieczarkami


jajka z pieczarkami




Składniki:
(do nafaszerowania 5 jajek)
  • 5 jajek
  • 3 duże pieczarki
  • 1cebula
  • masło klarowane do smażenia
  • 1/3 pęczka natki
  • 3-4 łyżki majonezu domowego
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku


Jajka gotuję na twardo.
Po ostudzeniu przekrawam jajka na równe połówki i delikatnie wyjmuję żółtka.

Cebulę siekam w kostkę i podsmażam na maśle. Pieczarki ścieram na tarce i dodaję do cebuli.
Grubość będzie zależała od Waszych preferencji. Ja wolę grubsze.


Żółtka rozgniatam i dodaję do nich usmażone i wystudzone pieczarki.
Zostawiam kilka listków natki do dekoracji, a resztę natki drobno siekam i dodaję do farszu.

Dodaję majonez, sól i pieprz.

Cały farsz dokładnie mieszam i faszeruję nim jajka.

Każde jajko dekoruję listkiem natki.




Wiecie dlaczego czasem, w gotowanym jajku, wokół żółtka tworzy się
sinozielona obwódka?

Wywołują je tworzące się siarczki żelaza.
Tworzą się z żelaza pochodzącego z żółtka i siarki pochodzącej z białka.

Wpływ na tworzenie obwódki  ma pH żółtka (gdy jest wyższe), dłuższe przechowywanie przed gotowaniem, a przede wszystkim długość gotowania.
Nie ugotują się lepiej gdy o nich zapomnimy ;) 

Jajka wkładam do gotującej się wody i gotuję przez 10 minut od momentu zagotowania.
Wodę do gotowania zwykle solę wcześniej, bo dzięki temu jajka mniej się obijają i jest większa szansa, że nie popękają.



Na koniec chciałabym podsunąć Wam pomysł na dekorację świątecznego stołu.

Sztućce przewiązałam kawałkiem rafii i wetknęłam gałązkę borówki.

Prosto i wiosennie.

Podoba Wam się ten pomysł?






Przepis dodaję do akcji:

ALE JAJA!

1 komentarz:

  1. Mam nowego bloga kochana, wpadniesz i zostaniesz na dłużej?

    http://mojmalyogrodeczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Miło mi będzie jeśli odwiedzicie mnie ponownie :D